Kąpiel relaksująco rozluźniająca :)
...zacznę od prostego przepisu zamiast, jak zamierzałam od miodowych kąpieli, które są zbawienne w przypadku wysokiej temperatury..i nie tylko, ale wymagają minimum pół kilograma miodu do jednorazowego zabiegu.
Zacznijmy od codziennej profilaktyki.
Chyba się kąpiemy (??) no nie?
- woda bardzo gorąca (dla tych którzy maja jeszcze serce, jak dzwon, czyli dla nas wszystkich) - zanurzamy się na minutę lub dłużej, jeśli się da i następnie wykonujemy masaż całego ciała miodem. - nie jest istotne skrystalizowanym czy patoką. Idzie świetnie i nie łudźcie się, że się będziecie lepić, jeśli wykonacie to dobrze. - nie ma lepszego mydła i według mnie nie należy go używać, bo miód jest daleko bardziej skuteczny. - jeśli traficie na "krupiec" to będzie taki lifting..czy tam piling, że nawet szorstkie pięty przypominają po kilku zabiegach pupę niemowlaka - o innych efektach specjalnych napiszę, jak będę w lepszym humorze. - po takim masażu (1/2-3/4 szklanki miodu wypija skóra błyskawicznie) relaksujemy się w wannie do pełnego upojenia, no może bez przesady, bo się obudziłam ostatnio w lodowatej wodzie. - ważne jest to, że wychodzi się z niej niczym nowo narodzony. - od tego jest się zdrowym, gładkim, słodkim (nie dosłownie ale w kontekście dobrego nastroju i pozbycia się stresu), a także dużo dużo zdrowszym. - pomaga zbić gorączkę, cudownie rozgrzewa i dodaje urody (nawet na stare lata). - najlepiej zwyczajnie spróbować i zapamiętać na zawsze, że nie ma to jak miód! - jest fantastycznym środkiem , który stosowany na wiele sposobów zapewnia
wymierne efekty : zdrowie radość życia pogodę ducha urodę ..i jeszcze parę rzeczy bardzo ważnych. ;)
(tekst Pytli z forum internetowego SPP Polanka - sprawdzony!!!)
powrót











